Skala zmian atmosferycznych w ostatnich latach daje wiele powodów do niepokoju. Podczas gdy padają kolejne rekordy temperatur, specjaliści biją na alarm i dość zgodnym głosem krzyczą: mierzymy się z zastraszająco szybkim ociepleniem klimatu! Przeglądając czołowe portale z prognozami dla hasła „Pogoda Warszawa” trudno nie zgodzić się, że coś jest na rzeczy. Nawet mając sceptyczny stosunek do zmian klimatycznych.

Kolejny rekordowo ciepły miesiąc?

Wszystko wskazuje na to, że w listopadzie, wbrew powszechnym oczekiwaniom, zimy w stolicy nie zobaczymy. Najbliższe dni zapowiadają się dość chłodno i deszczowo, ale temperatury nawet w nocy nie spadną poniżej 0 stopni. Kolejne fronty, które będą kształtować warunki atmosferyczne na Mazowszu, również nie zapowiadają istotnych zmian. Co więcej, w niektóre dni temperatura maksymalna przekroczy znacznie dziesięć kresek i uraczy mieszkańców prawdziwie złotą, polską jesienią.

Listopad jak wrzesień

Meteorolodzy są zgodni – zapowiada się jeden z cieplejszych listopadów w ostatnich latach. Zarazem, w perspektywie kolejnych dekad, może on być… jednym z chłodniejszych. Przy założeniu, że tempo postępujących zmian klimatycznych się utrzyma, może się wkrótce okazać, że śnieg w listopadzie będzie zjawiskiem ekstremalnym i rzadko spotykanym. Niektórzy klimatolodzy szacują, że pogoda Warszawa dla przedostatniego miesiąca roku może wkrótce przypominać wrześniową słotę znaną z opowiadań babć i dziadków. Co to oznacza dla mieszkańców Mazowsza i z jakimi konsekwencjami będą musieli się mierzyć? Tu teorii jest wiele a badacze nie są zgodni. Poza jednym – należy się tych zmian pogodowych raczej obawiać niż się z nich cieszyć.